Baba.

Za parę tygodni relacja z podróży po Andaluzji, a dzisiaj, w to wietrzne, lodowate, choć słoneczne popołudnie, baba. Baba jest zwykła, najzwyklejsza, choć kolorowana w środku na różowo wiśniowym kisielem i pastą z płatków róży (domowej roboty, oczywiście).

Z życzeniami dla Was. Odpoczywajcie.



Komentarze

Popularne posty