czwartek, 11 lipca 2019

British Museum. Część pierwsza.

Udostępnij ten wpis:
British Museum, miejsce, w którym jest olbrzymia kolekcja zabytków z czasów starożytnych (plus kilka małych wystaw czasowych, które wykraczają poza tę definicję), ma parę zalet: możecie tam zobaczyć kamień z Rosetty, jest za darmo, a do tego obok jest trawnik, na którym można posiedzieć, jak już Wam kręgosłupy wysiądą od łażenia po wielkich salach. 

Jest też jedna wada - wszyscy lecą do działu ze starożytnym Egiptem, jakby nic ciekawszego nie było (mumie, wiadomo), więc jak tam nieopatrznie zawędrujecie, to pewnie odbierze Wam oddech od tego tłoku i umrzecie. Albo coś. W każdym razie - weźcie mapkę, omińcie Egipt, wszędzie indziej jest miło i pustawo. ;) 















sobota, 6 lipca 2019

Bari Pride 2019

Udostępnij ten wpis:
Wybrałam się z koleżanką na weekend do Bari. Miasteczko nieduże, w turystów nieurodzajne. Nie ma tam wiele do zwiedzania, generalnie w upalny dzień jest w zasadzie martwe. Ale nie w ubiegłą sobotę. Godzinę po naszym przybyciu do hotelu zaczynała się miejscowa Parada Równości. Uznałyśmy, że cudownie, przecież żal nie pójść, bo to taka radosna rzecz, z całego serca bliska komuś, kto żyje w kraju, który brunatnieje i prześladuje coraz to nowe mniejszości.

Poszłyśmy. Poszłyśmy i łzy nam w oczach zbierały się same, bo było tak NORMALNIE. Żadnych nienawistnych bojówek po drodze, tysiące ludzi, śpiewy, radość, machanie z balkonów. I to wszystko w katolickim kraju, w małym mieście. Bolało mnie serce, że w Polsce nie da się - zwłaszcza od kiedy władzę dzierżą ludzie, którzy popierają prześladowania - wprowadzić atmosfery, w której każdy czuje się bezpiecznie.

Popatrzcie, popatrzcie. Tak może być radośnie i wspaniale. (Zdjęcia rozedrgane i chaotyczne, bo w idącym tłumie jednak nie tak łatwo cykać. :))


Policja była obecna, ale nie w nadmiarze. Parada nie szła w kordonie. Ot, policjanci szli w pobliżu, żeby ruch uliczny zatrzymać, albo ewentualnie być pod ręką. 




Jak nie masz czystego kartonu na transparent, to opakowanie po kuchence też się nada. ;)







Niektórzy bardzo chętnie pozowali do zdjęć. :)



Ludzie w mijanych budynkach chętnie przyłączali się do świętowania. :)







sobota, 8 czerwca 2019

Zwierzęta w Tower by Kendra Haste.

Udostępnij ten wpis:
Ku czci dzikich zwierząt, które były przetrzymywane w Tower na przestrzeni wieków by bawiły władców, powstała arcyciekawa wystawa drucianych bestii, które rozmieszczone są w różnych miejscach kompleksu zamkowego.

Ich autorka, Kendra Haste, wykonała je z cienkiej drucianej siatki, tworząc rzeźby naturalnej wielkości, które z daleka łatwo pomylić z żywym stworzeniem (zwłaszcza słonia, słoń jest ekstra ;)). Taka dodatkowa atrakcja w Tower.

A tutaj możecie zobaczyć, jak zwierzaki zostały zrobione (to bardzo ciekawe, polecam):


I moje zdjęcia zwierzaków:









piątek, 31 maja 2019

Na progu lata.

Udostępnij ten wpis:
Zieleń zrobiła się soczysta. Wszystko kwitnie i owocuje. 

Aktinidia.



Rabarbar już w rozkwicie. :)





Szykuje się borówkowa klęska urodzaju.

Jagody kamczackie już jemy. :)

Truskawki lada moment. :)

Czerwona śliwa. :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia