Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street art. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 grudnia 2015
wtorek, 27 maja 2014
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Hiszpańskie grzyby.
Na jednej z ulic w Alicante ustawiono grzyby. Ogromne grzyby z tworzywa. Grzyby w stylu Alicji w Krainie Czarów. Nie można się nie uśmiechnąć. :)
sobota, 26 kwietnia 2014
Hiszpania. Znowu.
Nie lubię jeździć dwa razy w to samo miejsce (Paryż i Londyn się nie liczą ;)). Boję się bowiem, że zmarnuję czas na oglądanie czegoś, co już widziałam, a mogłabym w tym czasie oglądać coś, czego jeszcze nie zobaczyłam. :)
W tym roku jednak zostałam przegłosowana i moi panowie zapragnęli znowu wybrać się na południe Hiszpanii, bo ubiegłoroczna plaża zapadła im głęboko w pamięci. I tak - na Wielkanoc znowu wylądowaliśmy w Alicante, żeby posnuć się po okolicy i - co było priorytetem pewnego małego chłopca - pobawić się na gorącej, piaszczystej plaży, poszukać muszelek i wykąpać się w turkusowym, jak w najbardziej kiczowatych folderach, morzu.
Dla mnie był to głównie tydzień obżerania się kalmarami, ośmiornicami, krewetkami i wszelkiej maści morskim robactwem, które uwielbiam. Plaża mi też nie przeszkadzała (chociaż w drugiej połowie tygodnia wiatr zaczął dokuczać, mimo upału, i do morza się już nie pakowałam).
Na początek - kilka zdjęć ulic Alicante.
W tym roku jednak zostałam przegłosowana i moi panowie zapragnęli znowu wybrać się na południe Hiszpanii, bo ubiegłoroczna plaża zapadła im głęboko w pamięci. I tak - na Wielkanoc znowu wylądowaliśmy w Alicante, żeby posnuć się po okolicy i - co było priorytetem pewnego małego chłopca - pobawić się na gorącej, piaszczystej plaży, poszukać muszelek i wykąpać się w turkusowym, jak w najbardziej kiczowatych folderach, morzu.
Dla mnie był to głównie tydzień obżerania się kalmarami, ośmiornicami, krewetkami i wszelkiej maści morskim robactwem, które uwielbiam. Plaża mi też nie przeszkadzała (chociaż w drugiej połowie tygodnia wiatr zaczął dokuczać, mimo upału, i do morza się już nie pakowałam).
Na początek - kilka zdjęć ulic Alicante.
czwartek, 3 kwietnia 2014
poniedziałek, 3 marca 2014
Łódzkie murale.
Prawda jest taka, że obecnie moje myśli - podobnie jak zapewne myśli wielu z Was - zajęte są głównie sytuacją na Ukrainie.
Skoro jednak mam w zapasach trochę zdjęć z ostatniej, błyskawicznej wizyty w Łodzi, to niech tam.
Zdjęcia cykane w biegu, zwykle z okna samochodu. Nie miałam czasu na długie postoje, ani na nic w ogóle.
Niemniej - muralami Łódź stoi. :)
Skoro jednak mam w zapasach trochę zdjęć z ostatniej, błyskawicznej wizyty w Łodzi, to niech tam.
Zdjęcia cykane w biegu, zwykle z okna samochodu. Nie miałam czasu na długie postoje, ani na nic w ogóle.
Niemniej - muralami Łódź stoi. :)
niedziela, 27 października 2013
poniedziałek, 16 września 2013
środa, 15 sierpnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































